HISTORIA

Ciąg dalszy rozrób miał miejsce w sierpniu, kiedy to Jerry & Glenn zostali aresztowani po rozwaleniu pokoju właściciela klubu Mudd - Stev'a Mass'a - w osławionym hotelu Chelsea w Nowym Jorku. Zostali zatrzymani w chwili, gdy rzucali butelkami z okna pokoju Patricii Ragan - wydawczyni "Punk Magazine" - znajdującego się na piątym piętrze tego przybytku, w którym dokonał żywota Sid Vicious. Koncert The Misfits z 31 paĄdziernika został sfilmowany na wideo, wtedy też po raz pierwszy pojawiła się reklama ich Fiend klubu. Wcześniej, bo w czerwcu '79 ukazała się EP-ka "Horror Business", nagrana podczas styczniowej sesji. Nakład "Horror Business" wyniósł ogółem 5000 kopii na żółtym winylu i 25 promocyjnych kopii na winylu czarnym.
W paĄdzierniku ukazała się EP-ka "Night Of The Living Dead". Pozostałe dwa utwory to "Where Eagles Dare" i "Rat Fink", jedyny cover, jaki The Misfits kiedykolwiek nagrali z Glenn'em Danzig'iem. Nakład tego singla wyniósł 2000 sztuk, a nagrania pochodziły z sesji nagranej w czerwcu '79 w Song Shop.
W listopadzie, w ramach przygotowań do koncertów w Wielkiej Brytanii, Glenn Danzig wysłał kilkanaście przesyłek promocyjnych, zawierających obie EP-ki, dwa zdjęcia zespołu i informacje o nadchodzących koncertach.
PóĄnym wieczorem 21 listopada grupa przyleciała do Anglii, aby zagrać wspólną trasę z The Damned. Według zapowiedzi THE MISFITS mieli przed sobą 24 koncerty i 28 dni pobytu na Wyspach. Dzień póĄniej Jerry pojawił się bez zapowiedzi w domu Dave'a Vanian'a (wokalisty The Damned), podczas, gdy reszta kapeli czekała w hotelu. Pomimo, że Jerry i Dave dogadali się już wcześniej na temat wspólnych koncertów, to reszta The Damned nie spodziewała się ich zupełnie. The Damned, którzy już od dawna mieli zabukowane koncerty z kapelą z północy Irlandii o nazwie Victim, dodali The Misfits do kompletu. Pomimo, że Victim byli grupą otwierającą, to na plakatach jako support widnieli Misfits. 24 listopada po próbie sprzętu, Jerry i reszta bandy dowiedzieli się, że nie dostaną kasy i odwołali resztę koncertów. Tak więc ich tournee skończyło się na jednym występie. Tym sposobem grupa została bez forsy i dachu nad głową. Na szczęście pomógł im zaprzyjaĄniony koleś imieniem Derek, który zgodził się być czasowo ich managerem. Niestety, w zespole nie działo się zbyt dobrze. Wprawdzie zapowiadano ich jako niespodziankę otwierającą koncert The Clash, ale Misfits nie mogli zagrać, ponieważ Joey Image - perkusista grupy - opuścił skład i wrócił do Stanów. Także Jerry niespodziewanie wyjechał, aby zwiedzać Anglię wraz z matką Sida Viciousa. Na odchodnym Jerry powiedział chłopakom, żeby się wyluzowali i zniknął. Bezrobotni Glenn i Bobby poszli na koncert The Jam, gdy grali oni w The Rainbow. Przed koncertem zaatakowała ich banda skinheadów i Glenn - niewiele myśląc - rozwalił szybę i zaczął bronić się kawałkami szkła, a Bobby skoczył po gliniarzy. Po chwili obaj zostali aresztowani przez policję - cytując za raportem: "za niebezpieczne zachowanie" - i osadzeni w więzieniu Brixton na 48 godzin, gdzie Glenn napisał piosenkę "London Dungeon". 3 grudnia stanęli przed sądem. Niedługo potem wrócił Jerry i wszyscy trzej wrócili do USA 18 grudnia. Opłacili podróż za pomocą karty American Express, którą Jerry zwędził swemu "staremu". W kwietniu 1980 do Misfits dołączył nowy perkusista Arthur Googy. Stosunki pomiędzy Glennem i Bobbym pogorszyły się tak znacznie, że gdy 8 lipca 1980 Arthur zagrał swój pierwszy koncert z Misfits, był to jednocześnie ostatni występ Bobby'ego. Istnieje nagranie z tego koncertu, ale nie zostało ono dotychczas opublikowane. 2 paĄdziernika Bobby ostatecznie wyleciał z kapeli, a na jego miejsce wskoczył młodszy brat Jerry'ego - Doyle. Doyle od dawna włóczył się z kapelą, a Jerry i Glenn zaczęli uczyć go gry na gitarze, gdy miał zaledwie 13 lat.

DALEJ =>